Menu

SROGI BOCHEN

Wszystko jest kopią kopii jeszcze innej kopii

We will not walk in the fear one of another...

gawithpl

Od tygodnia prześladuje mnie w myślach historia słowackiego dziennikarza Jana Kuciaka. Zwykły koleś, który chciał dobrze. Nie prowadził nawet śledztw w temacie karteli narkotykowych w Meksyku, nie był korespondentem wojennym w Syrii, nie był samotnym wilkiem stawiającym czoło bezwzględnej dyktaturze, więc trudno powiedzieć, że igrał z ogniem. Pisał o przekrętach podatkowych w swoim rodzinnym kraju. Kraju w centrum Europy, kraju w Unii Europejskiej. Wykonywał swoją pracę, tę którą mało kto chce jeszcze wykonywać, bo opłacalność zerowa. Dopytywał i sprawdzał. Przez niego paru biznesmenów mogło stracić parę milionów na koncie, a paru polityków parę punktów poparcia. 

Pewnie dostał kilka wiadomości z pogróżkami, może nawet cegłę w okno.  Ja, wbrew romantycznym wyobrażeniom o samym sobie, pewnie wycofałbym się już po pierwszych takich ostrzeżeniach, bo za żadną uniwersalną wartość świata nie ryzykowałbym bezpieczeństwa swoich bliskich, ale rozumiem, że on miał prawo wierzyć, że państwo go obroni, Bo przecież nie mieszkał w Korei Północnej, ale europejskiej demokracji. Nie wtryniał nosa w nieswoje sprawy na własną rękę, ale pracował dla dużego portalu informacyjnego. Zgłosił sprawę na policję i mimo wszystko wierzył w państwowe mechanizmy. 

A mimo to ktoś wtargnął do jego domu, strzelił jemu w klatkę piersiową i jego dziewczynie w głowę. Rzeczy, których nie przewidujesz, przyjmując pracę w internetowym portalu informacyjnym. Już nic tego nie zmieni, jedyne co może nadać tej śmierci jakiś sens, to siła nacisku, Zabójstwa dziennikarzy mają działać zastraszająco, niech zadziałają, ale na odwrót. Z kryminałów tylko znam punkt z mafijnego etosu "nie zabijać policjantów". Czemu nie policjantów? Bo po jednym zabójstwie gliny wszystkie siły policyjne zwrócą się po sprawiedliwość wszystkimi środkami. Stąd marzy mi się podobna dziennikarska solidarność. Mamy właśnie w kinach romantyczny film "The Post" o solidarnej niezłomności mediów wobec presji władzy. Jest szansa na taką jedność wobec siły kapitału? 

Przedruk tekstu, za który zginął Jan Kuciak. 

© SROGI BOCHEN
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci